AHA.POMORZE.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 10:54 am

All times are UTC



Viewing profile - Piotr W. Cholewa

Board presence

Contact

Piotr W. Cholewa
Registered User
Offline
[ Add friend | Add foe ]
E-mail address: E-mail
PM: Send private message
MSNM/WLM:
YIM:
AIM:
ICQ:
Jabber:

1, 2, Next 
Author Message

Topic: E-booki

 Post subject: E-booki
Posted: 2002-04-03 11:20:27 

Replies: 0
Views: 0


On Tue, 02 Apr 2002 17:05:34 +0200, "Pawel 'Roza' Rozanski"
wrote:
>Piotr W. Cholewa wrote in
>news:4nahaukmdod7o2ln9bsm52pgtge7nu25b9@4ax.com:
>> Masz chyba klasyczny objaw - uwazasz, ze twoje poglady sa typowe. Ew
>> twoje i grupy twoich znajomych.
>            Zdecydowanie grupy znajomych i to szeroko pojetych znajomych. BTW
objaw
>czego?

Blednego pojmowania statystyki (nazwijmy go - dla uproszczenia -
syndromem Lewandowskiego, w skrocie SKTL)
A poza tym wiesz - ja nie glosowalem na Samoobrone, moja rodzina i
znajomi tez - a przeciez dostali sie do Sejmu. Znaczy, wybory
sfalszowane. Nie?
PWC

Topic: E-booki

 Post subject: E-booki
Posted: 2002-04-03 11:20:28 

Replies: 0
Views: 0


On Tue, 02 Apr 2002 17:32:40 +0200, "Pawel 'Roza' Rozanski"
wrote:
>Piotr W. Cholewa wrote in
>news:sqahauocqprb830ic48vjj5pj07ugcsvsk@4ax.com:
>>>         Nie popieram okradania (wspol)tworcy dziela, ani nikogo innego,
>>>         ale dla
>>>zwyklego obywatela niezwiazanego z tworca jest obojetne, czy ksiazke
>>>Dicka (czy innego zmarlego pisarza) w oryginale kupie, czy sciagne.
>> A skad on wie, czy pisarz zmarly jest, czy nie?
>            Z WWW?

Nie umie szukac? Nie chce mu sie szukac? Interesuja go ksiazki, a nie
biografie pisarzy?
>> I skad twoje przekonanie, ze go to zainteresuje?
>            Nie twierdze, ze go to zainteresuje. Twierdze, ze temu, kto tekst

>ksiazki wymyslil bedzie po smierci wysoce obojetne, co sie z jego tekstami
>dzieje.

Jak z domem po smierci wlasciciela?
>> Aha - czy po twojej (oby jak najpoxniejszej, ma sie rozumiec) smierci
>> moj syn bedzie mogl zajac twoje mieszkanie?
>            Jakby nie bylo mi obojetne, to bede protestowal, OK? Aha, w
ewentualne
>sprawy spadkowe miedzy moimi spadkobiercami a Twoim synem nie mieszam sie.

Jakimi spadkobiercami?
>> Nikt nie powinien. Myslisz, ze organa scigania sprawdzaja, czy
>> przestepca toleruje lamanie prawa, a jak toleruje, to mu odpuszczaja?
>            Bywa. Np. konduktorzy w pociagu, ktorzy stwierdzaja, ze 'znowu
wagon im
>odlaczyli' (panowie z skorach zbierali haracz w 'Terespolu').

Chyba nie zrozumialem.
>> Och, ja uwazam, ze prawo wlasnosci do samochodu wygasa w momencie
>> opuszczenia go przez wlasciciela. Mysle, ze daje mi to prawa do
>> pewnych zachowan na parkingach, prawda?
>            Moralne? Owszem.

Ciesze sie. Gdzie parkujesz? Zostaw dokumenty. Mam nadzieje, ze nie
bedziesz zglaszac policji - bylbys wtedy czlowiekiem z gruntu
falszywym.
>> Jesli kradzenie cudzych tekstow uznam za dowod zezwierzecenia, to
>> wtedy moge z czystym sumieniem zadawac owym zlodziejom bolesna smierc.
>> Prawda?
>            Prawda.

Dziekuje.
PWC

Topic: E-booki

 Post subject: E-booki
Posted: 2002-04-03 11:20:29 

Replies: 0
Views: 0


On Tue, 02 Apr 2002 17:46:53 +0200, "Pawel 'Roza' Rozanski"
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst - wrote:
>Piotr W. Cholewa wrote in
>news:73bhaukp43jn5krpe2iq05g58d3qn3ae9q@4ax.com:
>>>         Nie, ale generalnie przysluga za przysluge i NMDO.
>> Przysluga za przysluge - niby tak. Ale ty rczej przysluga za dyche...
>> Jak rozumiem - tylko wtedy, kiedy ty robisz przysluge, bo kiedy tobie,
>> to juz nie.
>            Mylisz sie. Niewazne zreszta.
>> No sa. Ale zauwaz, ze caly czas podajesz przyklad sesji, biblioteki na
>> uczelni i studentow. A usilujesz rozciagnac sprawe na udostepnianie w
>> sieci (wszystkim, przeciez chyba tylko znajomym, w zadnym sensie tego
>> slowa) tekstow literatury pieknej.
>            A niby dlaczego praw tworcow literatury naukowej mamy nie
przestrzegac,
>a literatury pieknej - tak? Rowni i rowniejsi?

Takie sa mniej wiecej zasady badan podstawowych...Ostatecznie mozna
sprawe podciagnac pod stan wyzszej koniecznosci. Ale nie da sie
kradziezy tekstow np. Sapkowskiego tlumaczyc tym, ze studenci maja
sesje.
>> Alez twoj. To znaczy: grzecznie cie pytam o twoja ocene etyczna.
>            Czyli odpowiedx, co zrobilbym na Twoim miejscu jest
satysfakcjonujaca?
>Nie wzial bym. Jasne?

Co mnie obchodzi, co ty bys zrobil? Moze jestes inwalida i nie moglbys
wziac, chocbys chcial. Pytam, czy uwazasz, ze jesli ja wezme, postapie
slusznie i zgodnie z etyka.
>> Zreszta nawet gdybym wzial konkretnie twoj samochod (jesli masz), to
>> tez nie mam gwarancji, ze on nie jest jakies korporacji i
>> wyleasingowany. Nie wiem - na ulicy tego nie widac. Czyli biotre, bo
>> nie wiadomo, kto na tym straci.
>            Oj, co innego strzelac do kogos, wiedzac, ze bedzie zaraz chcial
>wysadzic 1000 osob, a co innego strzelac, bo przeciez nie wiedomo, co to za
>jeden i czy przypadkiem nie chce zrobic zamachu.

Ale nie wiadomo, kto straci i to byl twoj kluczowy argument.
>>>Wykroczenie, nie przestepstwo. Ale gdyby chodzilo o
>>>moj samochod, to bym sie ciutke zdenerwowal. ;-)
>> Ale dlaczego?
>            Za czesto uzywam drania. Spoxnilbym sie na probe.

Moze na dobre by ci wyszlo?
PWC

Topic: E-booki

 Post subject: E-booki
Posted: 2002-04-04 23:10:15 

Replies: 0
Views: 0


On Thu, 04 Apr 2002 14:23:08 +0200, "Pawel 'Roza' Rozanski"
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst - wrote:
>Piotr W. Cholewa wrote in
>news:9aekauk0dolhacftbtcr35iovom290hc8d@4ax.com:
>> Blednego pojmowania statystyki (nazwijmy go - dla uproszczenia -
>> syndromem Lewandowskiego, w skrocie SKTL)
>            Jeszcze jakbys podal rozwiniecie skrotu... :-)
>> A poza tym wiesz - ja nie glosowalem na Samoobrone, moja rodzina i
>> znajomi tez - a przeciez dostali sie do Sejmu. Znaczy, wybory
>> sfalszowane. Nie?
>            Nie. Statystyczny Polak glosowal na SLD. Nie znasz nikogo, kto
glosowal
>na SLD? Ja znam sporo, ktorzy deklarowali chec glosowania na SLD. Do kabin z
>nimi nie wchodzilem.

To skad Samoobrona?
PWC

Topic: E-booki

 Post subject: E-booki
Posted: 2002-04-04 23:10:16 

Replies: 0
Views: 0


On Thu, 04 Apr 2002 14:44:12 +0200, "Pawel 'Roza' Rozanski"
wrote:
>Piotr W. Cholewa wrote in
>news:hfekauc2mphpftvt2jgdr1s8hnhpt3gduh@4ax.com:
>>>> A skad on wie, czy pisarz zmarly jest, czy nie?
>>>         Z WWW?
>> Nie umie szukac? Nie chce mu sie szukac? Interesuja go ksiazki, a nie
>> biografie pisarzy?
>            No to nie wie, czy pisarz zmarl. Jesli uwaza, ze wolno mu sciagac
z
>sieci tylko teksty zmarlych pisarzy, a nie wie, czy pisarz zmarl, to nie
>sciagnie. Proste?

Sciagnie. Bo latwiej mu zalozyc, ze zmarl (jak chce miec ten tekst).
>> Jakimi spadkobiercami?
>            Chodzi o spadkobiercow prawnych. To, ze np. Twoje prawo moralne
>dopuszcza zajecie domu nie zwolni Cie z konsekwencji lamania prawa
>stanowionego.

Mysle, ze w tej sytuacji zostawisz testament w stylu: moj dom nalezy
do tego, kto pierwszy tam wlezie.
>>>> Nikt nie powinien. Myslisz, ze organa scigania sprawdzaja, czy
>>>> przestepca toleruje lamanie prawa, a jak toleruje, to mu odpuszczaja?
>>>         Bywa. Np. konduktorzy w pociagu, ktorzy stwierdzaja, ze 'znowu
>>>         wagon im
>>>odlaczyli' (panowie z skorach zbierali haracz w 'Terespolu').
>> Chyba nie zrozumialem.
>            Konduktorzy, ktorzy maja obowiazek czuwac nad bezpieczenstwem
>podroznych nie reagowali na rabunek.

Nie maja. Konduktorzy maja obowiazek sprawdzac bilety.
>>>> Och, ja uwazam, ze prawo wlasnosci do samochodu wygasa w momencie
>>>> opuszczenia go przez wlasciciela. Mysle, ze daje mi to prawa do
>>>> pewnych zachowan na parkingach, prawda?
>>>         Moralne? Owszem.
>> Ciesze sie. Gdzie parkujesz? Zostaw dokumenty.
>            ICJ? Czy ja zadam od autora, zeby wysylal mi zamowione pozycje w
>okreslonym formacie na okreslony adres?

On zapewne nie uzna twojego moralnego prawa. Ty moje uznales, wiec
badx konsekwentny.
>> Mam nadzieje, ze nie
>> bedziesz zglaszac policji - bylbys wtedy czlowiekiem z gruntu
>> falszywym.
>            Czekaj, a co ma tu do rzeczy Twoje prawo moralne? Napisales:
'Mysle, ze
>daje mi to prawa do pewnych zachowan na parkingach...', ja sie zgodzilem, ze
>mozesz posiadac takie prawo moralne. To, co ono mnie interesuje, to inna
>sprawa.

Wiedzialem, ze falszywiec z ciebie.
>            Poza tym samochod nie jest wytworem umyslu. Dotychczas napisane
przeze
>mnie programy mozesz kopiowac, uzywac itp. ile wlezie.

Jak to nie jest? Myslisz, ze jacys bezmozdzy kretyni go projektowali,
budowali itp?
PWC

Topic: Wrzesien pierwszy?

 Post subject: Wrzesien pierwszy?
Posted: 2003-01-05 17:50:41 

Replies: 0
Views: 0


On Sun, 5 Jan 2003 15:01:35 +0100, "Bartosz Iwanowski"
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst - wrote:
>Uzytkownik "Piotr W. Cholewa" napisal w wiadomosci
>news:tjqa1vcdicrnarg78nf9jk61fi6c50mbue@4ax.com...
>> >Blyskotliwe. Z tym ze, niestety, w tym konkretnym przypadku
>> >nie masz racji.
>> >Z kontekstu wynika ze nie chodzi o okret zblizony mozliwosciami
>> >do Oskara (co mogloby usprawiedliwiac uzycie slowa klasa w
>> >zaprezentowanym przez ciebie znaczeniu) a o przedstawiciela typu
>> >Oskar. A to juz calkowicie uzycia slowa klasa nie usprawiedliwia.
>> Mamy dwie opcje. Po pierwsze, przedstawiciel klasy Oskar jest chyba
>> zblizony mozliwosciami do Oskara, nie? Czyli OK.
>Czyli zdanie "zawodnik Hannawald jest klasy Hannawalda"
>tez jest OK?  Oczywiscie nie w kategoriach logicznych, bo to oczywiste,
>ale powiedzialbym zgrabnosci?

Ja nie czytalem jeszcze Wrzesnia - poza poczatkiem. Czy tam tek okret
klasy Antiej to byl Antiej wlasnie? Bo jak nie, to pytanie jest nie na
temat (oczywiscie, zdanie brzmi paskudnie, ale czy cos z tego wynika)
>Dla jasnosci calkowicie prawidlowe sa zdania typu
>okret Kursk typu Oskar II. Albo nawet okret Radetzky
>typu Radetzky. Bo one sa wlasnie uswiecone wieloletnia
>tradycja.

Jak kiedys byla dyskusja o zmianach jezyka i rozne osoby przekonywaly
mnie, ze slyszne jest przejscie z "te" na "ta" (ze powinno sie mowic
"Spotkalem ta kobiete"), bronilem te. Przy typach i klasach nie mam
takiego odruchu - sorry.
>> Mozesz tez rozwazac klase w sensie klasy abstrakcji, a ona wtedy jest
>> okreslana jednoznacznie przez dowolnego reprezentanta.
>Nie moge bo oba slowa maja scisle okreslony zakres zastosowan,
>przynajmniej o ile chodzi o okrety.

Ale to sie zmienia. Pojawiaja sie nowe slowa, stare zmieniaja sens
(kawaleria tez kiedys miala scisle znaczenie i przestala miec,
prowadzac do zabawnej kawaklerii powietrznej, choc nie na Pegazach;
albo piechota morska - hihi)
>Jednak powiedzmy ze nie rozpatrujemy teraz Tomasza Pacynskiego
>jako autora bo jak wiadomo co napisal to napisal.
>Tylko Tomasza Pacynskiego uczestnika listy sff ktory broni Tomasza
>Pacynskiego autora (zbieznosc nazwisk nieprzypadkowa), ktory powoluje
>sie na jakoby wieloletnia tradycje, ktorej nie potrafi udokumentowac.

Potrafi - tyle ze z innych xrodel niz ty korzysta. No i wieloletnia -
tu tez pozostaje sporo miejsca na interpretacje (wlasc. specyfikacje)
>Bo ja np. swoje stanowisko potrafie podeprzec rzeczywistymi cytatami
>z klasykow polskiej literatury dotyczacej omawianego tematu.

On tez. A kogo uznamy za klasyka, to juz kwestia dyskusyjna.
PWC

Topic: Slakfy 2002

 Post subject: Slakfy 2002
Posted: 2003-05-20 22:37:20 

Replies: 0
Views: 0


On Tue, 20 May 2003 15:31:25 +0200, Jo'Asia
wrote:
>Idac za ciosem przekazuje liste nominacji do Slakf za rok 2003:

Dzieki
>Sensacja jest, ze nikt nie zdobyl nawet nominacji do Zlotego Meteora.

Tak wyszlo
PWC

Topic: Slakfy 2002

 Post subject: Slakfy 2002
Posted: 2003-05-20 22:58:00 

Replies: 0
Views: 0


On Tue, 20 May 2003 22:42:46 +0200, Jo'Asia
wrote:
>>> Sensacja jest, ze nikt nie zdobyl nawet nominacji do Zlotego Meteora.
>> Tak wyszlo
>I oby trend sie utrzymal.

Rozumiem twoj komentarz jako: Obysmy przez dlugie lata nie mieli czego
nominowac.
Popieram z cala stanowczoscia.
PWC

Topic: Slakfy 2002

 Post subject: Slakfy 2002
Posted: 2003-05-21 14:10:24 

Replies: 0
Views: 0


On Wed, 21 May 2003 11:34:17 +0200, "monsoon"
wrote:
>ciach
>> >>> Sensacja jest, ze nikt nie zdobyl nawet nominacji do Zlotego Meteora.
>> >> Tak wyszlo
>Az mi wstyd za moj klub, GKF. Trzeba sie cholera wziac do roboty i zaczac
>znowu broic, bo zastoj, panie, i recesja.

Byloby pewnie zabawne, gdyby nie bylo hm... patetyczne w marnym
tlumaczeniu?
PWC

Topic: Slakfy 2002

 Post subject: Slakfy 2002
Posted: 2003-05-21 18:47:44 

Replies: 0
Views: 0


On Wed, 21 May 2003 14:51:48 +0200, "monsoon"
wrote:
>e tam zaraz zalosne,
>w koncu jak to tak, ze niby jest tak dobrze? ze nikt nie bryka? wszyscy sie
>tak ze soba grzecznie zgadzaja? ej, chyba nie bardzo. kiedys za byle xle
>przetlumaczony/wydany komiks dawali ZM,

Ale jak on byl xle przetlumaczony... Temu juz nic nie dorowna.
>a teraz to wszystko jest perfect?

Nie, ale tez nic nie jest tragiczne i dolujace. Od czasow chyba Diuny
Lozinskiego, no, Wiedxmin jeszcze.
>moze powinienem napisac jakis tekst do informatora GKF, np pod tytulem "A
>nie mowilem?"

Ktos by musial przeczytac.
>napisac o niemal trzyletnim letargu/zastoju stowarzyszenia
>Fandom Polski, pewnie by sie nie spodobalo. nie, zeby od razu nominacje
>zalapac, bron Boze, bo to trzeba przynajmniej probowac ograbic pol Europy
>;), ale niech tam, jeszcze sie ciesze swoim Srebrnym Sledziem.

So what? Bo nie calkiem rozumiem, o co ci chodzi. Na tej zasadzie
mozna oczywiscie wyciagac rozne historyjki (jaka byla roznica czasowa
miedzy zalozeniem GKF i jego rejestracja), ale chyba tylko z zazdrosci
(kurna, oni cos robia, a ja nie, ergo - to musi byc zle). Nie sadze,
zeby akurat Fandom Polski mial taki zastoj - przeciez wszystko dziala.
Cos tam udalo sie zalatwic. Tylko rejestracja sie ciagnie.
>oczywiscie powyzsze dywagacje sa wyrazem opinii prywatnych i nie
>reprezentuja oficjalnej linii GKF

Do prywatnych pogladow czlonkowie GKF maja pelne prawo. Czasami
okazuje sie, ze wylacznie oni.
PWC

Topic: Slakfy 2002

 Post subject: Slakfy 2002
Posted: 2003-05-26 02:01:54 

Replies: 0
Views: 0


On Thu, 22 May 2003 07:49:19 +0200, "monsoon"
wrote:
>Piotrze,
>nie chodzi tu o zazdrosc, warczenie, zal za wlasne nierobstwo czy inne
>takie.
>po prostu sie drocze, bo lubie. drocze sie, bo pamietam jak byl w '95 wysyp
>swietnej literatury, a Slakfy nie dostal nikt, i bylo wam na Seminarium tak
>jakos dziwnie i lyso, jak wszyscy sie pytali "no to jak to, tyle dobrego, i
>nic?" No to ja pytam teraz - to jest tak perfect?

No nie bylo. To jest moja prywatna opinia.
Aha - a w 1980 kopnalem psa sasiadki.
>nie musisz od razu grzac ze wszystkich rur, jak ponizej:
>> Do prywatnych pogladow czlonkowie GKF maja pelne prawo. Czasami
>> okazuje sie, ze wylacznie oni.
>W koncu znamy sie dlugo, niejeden raz sobie pogadalimy przy aqua vitae o
>rzeczach roznych, a ty tak od razu lomem. Odroznij droczenie sie od
>bezceremonialnego ataku. Czyzby i u was zadzialal syndrom NUMPa? (nawalanie
>cepami przy kazdym, nawet najmniejszym skrzywieniu twarzy)

Och, skad. Po prostu jest takie zjawisko - gdybym to ja tak napisal o
GKF, bylyby protesty i szesc numerow Informatora poswiecone mojej
tragicznej postawie. A po wyjasnieniu sprawy - notka, ze to tylko
prywatne opinie piszacych.
PWC
PS. I pewne hm... zarty, powtarzane po raz tysieczny, przestaja
smieszyc. Wyjasnilismy sobie to i owo, nie wszystko do konca, o
pewnych sprawach przesrtalismy mowic (bo musialbym przestac rozmawiac
z kilkoma osobami - lepiej bylo zapomniec) - ale widze, ze niektorzy
wciaz przezywaja.

Topic: Slakfy 2002

 Post subject: Slakfy 2002
Posted: 2003-05-26 02:01:57 

Replies: 0
Views: 0


On 22 May 2003 10:08:37 +0200, robert...@poczta.onet.pl wrote:
>> e tam zaraz zalosne,
>> w koncu jak to tak, ze niby jest tak dobrze? ze nikt nie bryka? wszyscy sie

>> tak ze soba grzecznie zgadzaja? ej, chyba nie bardzo.
>Nie lubie calej tej idei z nieprzydzielaniem nagrod. I prawde powiedziawszy
nie
>wierze, zeby nie bylo nic fatalnego. Chyba ze meteor jest tylko sposobem na
>wyrazenie zlych emocji - "Temu damy, bo nas denerwuje, a temu nie, bo i tak
>nikt tego nie czyta". Wtedy brak meteora oznacza, ze zle rzeczy robili tylko
>ludzie, ktorzy jurorow nie obchodza (ew. jurorzy ich lubia za inne rzeczy).
>rt
>ps. ja bym przydzielil anty nagrode Achai (nie znam regulaminu, wiec nie mam
>pewnosci, czy na meteor sie kwalifikuje).

Nie. Nagrody przydziela jury. I jak uzna, ze niczego tragicznego nie
bylo (tylko rzeczy zwyczajnie zle), to nie przyzna i tyle.
Meteor jest AFAIR za wyjatkowo szkodliwa dzialalnosc.
PWC

Topic: Slakfy 2002

 Post subject: Slakfy 2002
Posted: 2003-05-26 12:30:48 

Replies: 0
Views: 0


On 26 May 2003 08:02:35 +0200, robert...@poczta.onet.pl wrote:
>> >ps. ja bym przydzielil anty nagrode Achai (nie znam regulaminu, wiec nie
mam
>> >pewnosci, czy na meteor sie kwalifikuje).
>> Nie. Nagrody przydziela jury. I jak uzna, ze niczego tragicznego nie
>> bylo (tylko rzeczy zwyczajnie zle), to nie przyzna i tyle.
>Z tym nieprzyznawaniem nagrod to powinno byc tak:
>Albo przyznajemy za najlepsze/najgorsze w danym roku i wtedy zawsze ktos
>dostaje, niezaleznie od sredniego poziomu z danego roku,
>albo przyznajemy najlepszym najgorszym wogole, ale wtedy powinny byc lata, ze

>jest np. trzy pierwsze i piec drugich nagrod.
>A nie, ze pol z jednej wersji a pol z drugiej.

Bo to nie sa takie same nagrody. SLAKFA jest dla tworcy, fana i
wydawcy roku. I jest przyznawana - choc oczywiscie bywaly lata z taka
posucha, ze nic sie nie trafilo. Albo jury nie moglo sie dogadac. Albo
co.
A Meteor - jak ponizej. To znaczy, ze akurat niczego szczegolnie
szkodliwego nie bylo.
PWC

Topic: Kwiaty [bylo: Re: whatever]

 Post subject: Kwiaty [bylo: Re: whatever]
Posted: 2007-06-20 21:29:53 

Replies: 0
Views: 0


On Wed, 20 Jun 2007 15:02:04 +0200, Delilah
wrote:
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->Dnia Wed, 20 Jun 2007
14:35:15 +0200, Marcin E. Hamerla napisal(a):
>>>> Kurrrna, naprawde ludzie maja poparane we lbach. U nas co roku
>>>> pojawiaja sie coraz lepsze pomysly na prezenty.
>>>Ale to juz naprawde nie problem nauczyciela (pomijajac takich, ktorzy sie
>>>domagaja takich czy innych prezentow - tacy tez bywaja), tylko rodzicow,
>>>ktorzy to wymyslaja.
>> Zauwaz, ze nauczyciele przyjmuja te prezenty. Wiec to nie tylko
>> problem rodzicow. Ale rowniez ich, oczywiscie.
>Nauczyciele przyjmuja prezenty, bo nie wypada im ich nie przyjac - wtedy
>sprawia przykrosc uczniom. Przeciez jakbym oddala uczennicy te jej sowe w
>todze i birecie, to by sie poplakala. Ale wierz mi, pewnych prezentow bym
>nie przyjela - cale szczescie nigdy nie mialam takiej sytuacji.

Formalnie to prezent od klasy maturalnej po maturze - z wdziecznosci
niejako - to juz spox. Przeciez ci ludzie sa od ciebie calkowicie juz
niezalezni, wplywu na ich los nie masz zadnego... Chca ci dac prezent,
to daja, nie chca - nie dadza. W zaden sposob nie moze to zmienic ich
sytuacji.
PWC
--
Look closer and you may recoil in surprise,
At web-footed fascists with mad little eyes.
Ducks, Ducks!

Topic: Kwiaty [bylo: Re: whatever]

 Post subject: Kwiaty [bylo: Re: whatever]
Posted: 2007-06-21 22:10:42 

Replies: 0
Views: 0


On Thu, 21 Jun 2007 08:23:32 +0200, Delilah
wrote:
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->Dnia Wed, 20 Jun 2007
21:29:53 +0200, Piotr W. Cholewa napisal(a):
>>>Nauczyciele przyjmuja prezenty, bo nie wypada im ich nie przyjac - wtedy
>>>sprawia przykrosc uczniom. Przeciez jakbym oddala uczennicy te jej sowe w
>>>todze i birecie, to by sie poplakala. Ale wierz mi, pewnych prezentow bym
>>>nie przyjela - cale szczescie nigdy nie mialam takiej sytuacji.
>> Formalnie to prezent od klasy maturalnej po maturze - z wdziecznosci
>> niejako - to juz spox. Przeciez ci ludzie sa od ciebie calkowicie juz
>> niezalezni, wplywu na ich los nie masz zadnego... Chca ci dac prezent,
>> to daja, nie chca - nie dadza. W zaden sposob nie moze to zmienic ich
>> sytuacji.
>Caly myk, ze w tej chwili nie po maturze. Oficjalne zakonczenie roku dla
>klas maturalnych jest pod koniec kwietnia, wtedy dostaja swiadectwa
>ukonczenia szkoly, poxniej przez caly maj sa matury, a w czerwcu egzamin
>zawodowy. I co prawda nie jestem w komisji na egzaminie ustnym z
>angielskiego, ale przeciez moglabym namawiac egzaminatorow z tej komisji,
>zeby tego czy tamtego potraktowali lagodniej, bo to takie biedne, kochane
>dziecko (ktore kupilo pani, dajmy na to, zloty lancuszek z diamentowym
>wisiorkiem).

To po egzainie by musieli.
PWC
--
Look closer and you may recoil in surprise,
At web-footed fascists with mad little eyes.
Ducks, Ducks!
Sort by:  
1, 2, Next 

Who is online

Users browsing this forum: Kuba,Coder,huski,Saltarius,highland, prezenty and 8 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie